W dniach 1-3 lutego odbyliśmy wraz z naszymi kontrahentami i firmą Atlas wyjazdowe szkolenie na Węgrzech. Oprócz napiętego programu szkoleniowego dotyczącego nie tylko nowych produktów firmy Atlas jak zaprawy do fugowania Artis czy zestawu klejów do płytek gresowych Progres, ale również produktów do wprowadzenia których na rynek firma się przygotowuje, jak i bardziej szczegółowego poznania podstawowej oferty materiałowej. Mimo tak napiętego programu szkoleniowego, udało się także zrealizować nie mniej bogaty program towarzyszący, mający na celu głównie poznanie cennych zabytków Węgier, a także i kultury tego kraju, zwłaszcza obyczajów związanych z produkcją wina w rejonie miasta Eger.
W pierwszy dzień zatrzymaliśmy się w Koszycach, miejscowości na Słowacji, jednak przez wieki związane z Węgrami. Celem była tutaj katedra św. Elżbiety, związana także z historią Polski. Zresztą na przekroju wieków losy Polaków i Węgrów wielokrotnie przeplatały się, skąd zresztą wzięło się utarte powiedzenie "Polak, Węgier, dwa bratanki".
Następnym punktem podróży było już miasto Miszkolc na Węgrzech, gdzie celem stała się wieża telewizyjna ze wspaniałym widokiem na miasto. Niestety nam nie dane było go podziwiać, gdyż nad miastem zalegała gęsta mgła.
W pierwszy dzień ostatnim punktem było miasto Eger, które było można powiedzieć celem podróży i bazą noclegową. Po zakwaterowaniu w hotelu Korona udało nam się jeszcze odbyć wieczorny spacer po najpiękniejszym barokowym mieście na Węgrzech.
Drugi dzień podzielony był na 2 części. Pierwsza część poświęcona była wyjazdowi do Budapesztu i zwiedzaniu najcenniejszych jego symboli i zabytków. Odwiedziliśmy Park Miejski zwany Milenijnym z pięknym zamkiem Vajdahunyad, Plac Bohaterów (Milenijny), bazylikę św. Stefana, a także Wzgórze Zamkowe ze znajdującym się tam kościołem Macieja i Basztą Rybacką, czy też Zamkiem Królewskim ze wspaniałą fontanna Macieja. Nie można było też choć zobaczyć z bliska budynku Parlamentu, bo na jego zwiedzanie trzeba by poświęcić kilka godzin.
W drugiej części dnia i powrocie do Egeru odwiedziliśmy największe i najpopularniejsze skupisko piwniczek wydrążonych w tufowym wzgórzu zwane Doliną Pięknej Pani. Tutaj była czas na zakup miejscowych win prosto z beczki i zabawę przy cygańskiej muzyce.
Trzeci dzień poświęciliśmy w pierwszej części na zwiedzanie Egeru, a zwłaszcza Placu Dobó wraz z barokowym kościołem minorytów, który uważany za najpiękniejszą węgierską budowlę barokową; minaretu, wysuniętego najdalej na północ zabytku tureckiego, pozostałość po dawnym meczecie oraz drugiej co do wielkości na Węgrzech bazyliki. Druga część dnia poświęcona była już na wypoczynek po trudach szkoleń i zwiedzania w basenach termalnych znajdujących się w jaskiniach w Miszkolcu - Tapolcy. Po tym pozostał już niestety tylko powrót do Nowego Sącz i nadzieja, ze jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję odbyć podobną a może i jeszcze ciekawszą podróż.
Pragniemy podziękować wszystkim, którzy przyjęli nasze zaproszenie na szkolenie, pracownikom firmy Atlas z profesjonalnie przeprowadzone szkolenia, a także naszemu pilotowi i przewodnikowi, Panu Mieczysławowi Witowskiemu jak też Państwu Ibolyi i Wiesławowi Kowalskim z na prawdę ciekawe poprowadzenie części towarzyszącej.
W pierwszy dzień zatrzymaliśmy się w Koszycach, miejscowości na Słowacji, jednak przez wieki związane z Węgrami. Celem była tutaj katedra św. Elżbiety, związana także z historią Polski. Zresztą na przekroju wieków losy Polaków i Węgrów wielokrotnie przeplatały się, skąd zresztą wzięło się utarte powiedzenie "Polak, Węgier, dwa bratanki".
Następnym punktem podróży było już miasto Miszkolc na Węgrzech, gdzie celem stała się wieża telewizyjna ze wspaniałym widokiem na miasto. Niestety nam nie dane było go podziwiać, gdyż nad miastem zalegała gęsta mgła.
W pierwszy dzień ostatnim punktem było miasto Eger, które było można powiedzieć celem podróży i bazą noclegową. Po zakwaterowaniu w hotelu Korona udało nam się jeszcze odbyć wieczorny spacer po najpiękniejszym barokowym mieście na Węgrzech.
Drugi dzień podzielony był na 2 części. Pierwsza część poświęcona była wyjazdowi do Budapesztu i zwiedzaniu najcenniejszych jego symboli i zabytków. Odwiedziliśmy Park Miejski zwany Milenijnym z pięknym zamkiem Vajdahunyad, Plac Bohaterów (Milenijny), bazylikę św. Stefana, a także Wzgórze Zamkowe ze znajdującym się tam kościołem Macieja i Basztą Rybacką, czy też Zamkiem Królewskim ze wspaniałą fontanna Macieja. Nie można było też choć zobaczyć z bliska budynku Parlamentu, bo na jego zwiedzanie trzeba by poświęcić kilka godzin.
W drugiej części dnia i powrocie do Egeru odwiedziliśmy największe i najpopularniejsze skupisko piwniczek wydrążonych w tufowym wzgórzu zwane Doliną Pięknej Pani. Tutaj była czas na zakup miejscowych win prosto z beczki i zabawę przy cygańskiej muzyce.
Trzeci dzień poświęciliśmy w pierwszej części na zwiedzanie Egeru, a zwłaszcza Placu Dobó wraz z barokowym kościołem minorytów, który uważany za najpiękniejszą węgierską budowlę barokową; minaretu, wysuniętego najdalej na północ zabytku tureckiego, pozostałość po dawnym meczecie oraz drugiej co do wielkości na Węgrzech bazyliki. Druga część dnia poświęcona była już na wypoczynek po trudach szkoleń i zwiedzania w basenach termalnych znajdujących się w jaskiniach w Miszkolcu - Tapolcy. Po tym pozostał już niestety tylko powrót do Nowego Sącz i nadzieja, ze jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję odbyć podobną a może i jeszcze ciekawszą podróż.
Pragniemy podziękować wszystkim, którzy przyjęli nasze zaproszenie na szkolenie, pracownikom firmy Atlas z profesjonalnie przeprowadzone szkolenia, a także naszemu pilotowi i przewodnikowi, Panu Mieczysławowi Witowskiemu jak też Państwu Ibolyi i Wiesławowi Kowalskim z na prawdę ciekawe poprowadzenie części towarzyszącej.








Wstecz...





































